14-go marca odbyła się już druga edycja imprezy C2C. W zeszłym roku byłem, a że było super to w tym roku na pewno nie mogłem opuścić tego wydarzenia :) A warto było być…

Dzięki mojemu osobistemu szoferowi (którego serdecznie pozdrawiam ;) ) na miejscu byliśmy już o godzinie 8 rano i pierwsza miła niespodzianka, akurat w tym samym momencie podjechała Basia Sokólska oraz Łukasz Foks, więc same znane osobistości, dzięki czemu na Wydział Biologii Uniwersytetu Warszawskiego mogliśmy dumnie wkroczyć razem. I tu już pierwsza niespodzianka – całkiem sporo uczestników już przybyło, a wszędzie biegają organizatorzy i dopinają wszystko na ostatni guzik.

Rejestracja szła bardzo sprawnie. Każdy uczestnik dostawał bardzo fajny identyfikator oraz siatke z jakimiś materiałami, wśród których była smycz, na kórej tenże identyfikator można było powiesić, a tego gadżetu neistety brakuje na bardzo wielu konferencjach. Jedyny minus materiałów to to, że był notes, ale długopisa brak. Ale to małe niedociągniecie ;) Po rejestracji można było się posilić kawą, herbatą i zjeść, muszę przyznać, bardzo dobre kanapki. Ludzi z każdą chwilą przybywało coraz więcej i więcej, dzięki czemu spotykało się coraz więcej znajomych, i rozmowy kwitły w najlepsze co jest właśnie ideą C2C, aby ludzie ze społeczności z całej Polski mogli sie zebrać w jednym miejscu, poznać, wymieniać doświadczenia i pomysły.

Z prawie niezauważalnym poślizgiem rozpoczęła się pierwsza sesja… a rozpoczęła się dość ciekawie :) Jakub “Gutek” Gutkowski chciał włączyć mikrofon, co też zrobił i przeprowadził standardowa próbę raz, dwa, trzy. Nie przyniosła ona jednak oczekiwanego efektu w postaci głosu Gutka w głośnikach. Próbował, próbował, ale nic… nagle wpada jakiś SQL-owiec z sali obok i pyta się czy mamy ich mikrofon bo słyszą jakieś dziwne dźwieki ;) więc dość zabawne wydarzenie na rozpoczęcie konferencji. Pierwszą sesję na jakiej byłem prowadził Marek Byszewski – Tour de VSTS 2010. Sesja trochę nie działała bo maszyna wirtualna to CTP i nie zawsze działa jak powinna i Marek podobno później się smucił, że tak wyszło. Jednak sesja na żywo to sesja na żywo i takie “wpadki” są zupełnie zrozumiałe. Jednak moim zdaniem problemem tej sesji był troche źle dobrany zestaw opcji jakie Marek postanowił pokazać. Myśle, że publikę dużo bardziej by zafascynowało to co zostało wyświetlone na slajdzie i opatrzone napisem, że tego nie będzie. Wiem, że sesja miała być o VSTS, ale myśle, że w te fazie produktu można było z lepszym rezulatem pokazać nowe funkcjonalności niekoniecznie związane z TS bo jest ich naprawdę dużo i są bardzo ciekawe.

Po pierwsze sesji jak zwykle czas na przerwę i integrację. Po przerwie postanowiłem zmienić swoją wcześniej obraną ścieżkę uczestnictwa i wybrałem się na sesję Krzysztofa Binkowski – Podążając śladami użytkownika Windows – elementy informatyki śledczej. Bardzo dobrze prowadzona sesja. Widać duże doświadczenie i ogrommną wiedzę prelegenta i umiejętność jej przekazywania. Same technologie pokazano nie były czymś czego bym sam do tej pory nie wiedział, jednak sposób prezentacji bardzo przypadł mi do gustu i sesję oceniam wysoko :)

Później znów przerwa, a później kolejna sesja. Tym razem sesja dwóch moich kolegów: Łukasz Foks i Karol Stilger – Windows 7 i Windows Server 2008 R2 z perspektywy Specjalisty IT. Łukasz odpowiedzialny był za pokazanie W7 co zrobił rzetelnie i w swoim stylu, który lubię słuchać i m.in. dlatego poszedłem na tą sesję. Z Łukasz razem uczestniczyliśmy w ok. 5 godzinnym LiveMeetingu w tym temacie, ale nie był on zbyt udany i Łukasz zrobił to o wiele lepiej moim zdaniem. Po Łukaszu zaczął Karol… i zaczął też PowerPoint… żyć!!! Dosłownie ! :) slajdy zmieniały się jak chciały, kiedy chciały bez żadnej integencji z zewnątrz. Myśle, że można byłoby zrobić z tego ciekawy case study. Karol omówił z grubsza najważniejsze nowości w R2 i było ok. Jedna tylko mała uwagą do Karola, że gdy mówi aby więcej patrzył na publikę niż na ekran projektora ;)

Nastąpił czas przerwę obiadową, po której jakoś niespecjalnie miałem siły na kolejną sesję ;) dlatego postanowiłem zostać w okolicach biurka rejestracyjnego, gdzie w miłym towarzystkie rozmawialiśmy sobie na przeróżne tematy, gubiąc czasami kompletnie wątek jednocześnie we 3 osoby co budziło dość zabawne sytuacje.

Podczas kolejnego bloku sesyjnego postanowiłem iść na ścieżkę SQL, na której Marek Adamczuk prowadził temat – Dynamiczny SQL możliwości i zagrożenia. Bardzo fajny sposób prowadzenia sesji i bardzo ciekawe zagadnienie, otwierające oczy na to, jak można czasami w prosty sposób zrąbać kwestie SQL-a i narazić cały system na spore zagrożenia płynące od “złego człowieka” – ci co bylo wiedzą o co chodzi :)

Ostatni blok sesyjny także pominąłem na rzecz rozmów ze znajomymi i nie tylko, a także pomoc w różnych kwestiach związanych z powolnym zamykaniem konferencji i przygotowaniem sesji zamykjącej która właśnie zaczęła się po ostatniej sesji. Podczas zamknięcie zostały rozdane uczestnikom nagrody za “quiz kartkowy” ze ścieżki .net, który uczestnicy mogli wypełnić podczas konferenci, quiz online, który odbywał się przed konferencją oraz za wypełnienie ankiet z opinią o konferencji. Była też okazja aby podziękować wszystkim prelegentom polskim jak i zagranicznym, oraz przede wszystkim organizatorom, bez których to wydarzenie nie mogłoby się odbyć – wielkie dzięki!!!

Podsumowując uważam tą edycję C2C za równie udaną co poprzednią. Była może nieco inna niż poprzednio. Szczególnie dla mnie, bo rok temu byłem kimś kto dopiero zaczynał przygodę z grupami off-line, a teraz jestem osobą która bierze, w taki czy inny sposób, aktywny udział w ich tworzeniu przez co na wiele rzeczy patrzę inaczej – czasami lepiej, czasami gorzej ;) ale było świetnie i jeszcze raz wielkie dzięki dla wszystkich, którzy oddali swój czas, zaangażowanie, nieprzesane noce i dnie w to, aby ta konferencja się odbyła i już czekam na kolejną edycję!

Zapraszam do obejrzenia galerii:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>