content top

Nowe trzy literki – czyli MCT

No i stało się :) dziś oficjalnie dostałem potwierdzenie o przyjęciu do grona Certyfikowany Trenerów Microsoft, czyli mogę legitymować się trzema ładnymi literkami – MCT (Microsoft Certified Trainer). Bardzo się cieszę i mam nadzieję, że będę miał okazję poprowadzenia wielu interesujących szkoleń!

Czytaj dalej

Microsoft Arc Touch – moje pierwsze wrażenia

Dziś stałem się szczęśliwym posiadaczem najnowszej myszki ze stajni Microsoft-u, czyli następcy bardzo popularnego modelu Arc. Tym razem firma z Redmond postanowiła nadać myszce nazwę Arc Touch ze względu na wyeliminowanie elementów ruchomych w postaci kółka na rzecz czegoś w rodzaju touchpada. Jak się to sprawdza o tym za chwilę :)

Rozpakowywanie
Pierwsza rzecz to jednak pudełko. Tak wiem, śmiesznie pisać o pudelku, ale co tam ;) Jest małe, nie jak u niektórych producentów tona niepotrzebnego plastiku, tylko wykonane z materiałów wtórnych co się chwali i w środku poza myszką z transmiterem, niezbędną makulaturą wymaganą przez przepisy nic nie ma… No właśnie i tutaj pojawia się pierwszy minus na wstępie. Do myszki za takie pieniądze oczekiwałoby się jednak od producenta dołączenia jakiegoś etui. W szczególności, że jest to mysz przeznaczona dla osób podróżujących i korzystających tą myszką z laptopa. No cóż, trzeba to przeżyć, a na przyszłość przydałoby się dodać jakieś etui.

Instalacja i uruchamianie
Instalacja gryzonia jest oczywiście dziecinnie prosta. Wkładamy baterie, wkładamy transmiter do portu USB i… łamiemy mysz :D Tak. Dla tych, którzy nie wiedzą, tą myszkę należy złamać aby ją włączyć, prawie jak jakieś race ratunkowe ;) Efekt jest bardzo fajny, bałem się trochę jak to będzie wyglądać w rzeczywistości z trwałością, ale póki co wydaje się, że 40 tysięcy “złamań” jakie obiecuje Microsoft jest spokojnie osiągalne. A nawet jak będzie to 30 tyś. to i tak jest dużo dłużej niż przeciętnie wytrzymuje moja myszka, szczególnie laptopowa. Jedyne co trzeba zrobić po jej pierwszym uruchomieniu i zainstalowaniu przez system to wejść na stronę producenta i pobrać sterowniki, bo jak pewnie zauważyli co uważniejsi czytelnicy, nic nie napisałem o płytce ze sterownikami w pudelku, bo jej po prostu nie ma. Rozwiązanie zastosowane oczywiście dla “pseudo-ekologii”, a tak naprawdę zwykłe cięcie kosztów, ale w dzisiejszych czasach pobranie kilkunastu megabajtów nie stanowi problemu wiec niewielka przeszkoda.

Użytkowanie
Od razu mówię, że nie używałem jeszcze tej myszy bardzo długo dlatego to są pierwsze wrażenia z korzystania z niej. Pierwsze co, to ułożenie dłoni. Myszka może i na zdjęciach wygląda trochę rachitycznie, ale można śmiało oprzeć na niej cały ciężar dłoni i wygodnie pracować, nie bojąc się, że np się złoży i wyłączy. Mam dużą dłoń, a leży ona bardzo wygodnie na myszce. Sama mysz jeździ bardzo sprawnie, zastosowane ślizgacze są dla mnie odpowiednie, ani za śliskie, ani nie stawiają zbytniego oporu.
Mysz posiada dwa standardowe klawisze fizyczne (tak, nie wszystko jest tutaj “touch”). Działają sprawnie, ale ich główny punkt nacisku jest moim zdaniem usytuowany zbyt blisko brzegu myszki. Nie jest to wielki minus, wymaga po prostu przyzwyczajenia się  i myślę, że za parę dni zapomnę o tym fakcie :)
Ok, no to czas na gwoźdź programu jeśli chodzi o Arc Touch (plus oczywiście sposób włączania/wyłączania) czyli pasek, który ma na celu symulowanie tradycyjnego scrolla. Od razu powiem, że robi to znakomicie! Pasek ten ma możliwość przewijania tak jak zwykłe kółko, zarówno powolnego jak szybkiego. Działa to bez zarzutu i bardzo precyzyjnie. Dodatkowo na obu końcach paska są punkty, które po dotknięciu przenoszą na górę/dół danej strony czy dokumentu. Na środku paska jest obszar symulujący wciśniecie kółka, który można sobie definiować w programie ściągniętym z witryny producenta. Robi się to przez podwójne kliknięcie. Bardzo dobre rozwiązanie. A najciekawszy jest force-feedback jaki daje myszka podczas tych wszystkich czynności. Gdyby nie to, że wiem, że ta myszka nie ma kółka które “klika” to byłbym w 100% zwiedziony tym co robi ta myszka. Wibracja jest przede wszystkim słyszalna! Wydaje dokładnie taki dźwięk jak scroll, a po drugie czuć to w całej myszce z odpowiednią siłą. Muszę przyznać, że inżynierowie MS-u świetnie to zrobili. A na dodatek takie drobiazgi jak sytuacja gdy wykonamy szybkie przewijanie to wibracja dalej oczywiście jest aktywna symulując kręcące się kółko, a gdy dotkniemy paska to zostaje przerwana tak samo jakby dotknąć normalnego kółka w innych myszkach. Świetne, po prostu świetne!

Podsumowanie
Pomimo niemałych pieniędzy jakie kosztuje ta myszka jest warta każdej złotówki. Jest to konstrukcja wysoce przemyślana, nowatorska no i bądźmy szczerzy – gadżeciarska :) Gdy przeglądało się jakiekolwiek poradniki prezentowe przed świętami, to w gadżetach technologicznych zawsze pojawiała się ta opcja. Ma swoje minusy, jak brak etui i trochę dziwne klikanie klawiszy, ale są to rzeczy tak niewielkie, że nie są w stanie zniwelować wszystkich innych plusów tej myszki, która mogę szczerze polecić :)

Czytaj dalej

Data-tier Application cz. 2 – Damiana i mój artykuł na TechNet PL

 Dopiero co pisałem o pierwszej części artykułu, a już pojawiła się druga. Tym razem spojrzenie na DTA okiem programisty czyli mnie :) Zapraszam do lektury!

Czytaj dalej

Data-tier Application cz. 1 – Damiana i mój artykuł na TechNet PL

Niedawno pisałem o pierwszej części mojej serii artykułów na temat OData na polskim portalu MSDN. Przyszła pora na kolejny artykuł, tym razem na portalu TechNet. Dziś pojawiła się pierwsza część artykułu na temat Data-tier Application w SQL Server 2008R2 oraz Visual Studio 2010, który razem z Damianem Widerą napisaliśmy jakiś czas temu. Część pierwsza to spojrzenie administratora bazy danych – czyli Damiana. Druga, która mam nadzieję pojawi się wkrótce, to spojrzenie programisty czy mnie :)

Zapraszam do lektury części pierwszej!

Czytaj dalej

OData cz. 1 – mój artykuł na MSDN PL

Na polskiej witrynie MSDN pojawiła się wczoraj pierwsza z części mojej serii artykułów na temat OData (Open Data Protocol). Pierwsza część jest bardzo wstępna i traktuje o problemie, ale także omawia sam protokół i jego działanie. Następne części mam nadzieję już wkrótce, a póki co zapraszam do czytania :)

Czytaj dalej

Visual Studio Tip: plik .XAML bez designera

Zdarza się, że programując czy to w Silverlightcie czy w WPF-ie, otwierając plik .XAML nie chcemy widzieć edytora. A to być może z powodów wydajnościowych, a może “ideologicznych” bo jesteśmy “hardcorowymi developerami” i designery są “dla małych dziewczynek” ;) . Jak w Visual Studio (na pewno 2010, 2008 nie sprawdzałem) osiągnąć taki efekt? Bardzo prosto. Należy otworzyć taką ścieżkę menu:

Tools -> Options -> Text editor -> XAML -> Miscellaneous

i zaznaczyć opcję: Always open documents in full XAML view

Osobiście pracuję teraz w takim projekcie, gdzie otwieranie designera jest niemożliwe z powodu różnych użytych komponentów i to rozwiązanie bardzo ułatwia codzienną pracę :)

Czytaj dalej
Strona 6 z 18« Pierwsza...45678...Ostatnia »
content top