Dnia 7-go czerwca odbyła się w Krakowie konferencja z pod znaku CodeCamp. Jako że odbywała się w Krakowie, więc było blisko to głupio było się nie wybrać. Po małych “przygodach” z GPS-em w Krakowie, dotarliśmy z Grzegorzem koło 8.30 na miejsce spotkania i przed stolik rejestracyjny. Jak zwykle standardowa rejestracja, identyfikatorek i materiały konferencyjne. Muszę przyznać, że z imprez jakie opisywałem w tym roku był to chyba najsłabszy zestaw takich materiałów. Jedyne co było ściśle od Microsoftu to przewodnik edukacyjny, a cała reszta to materiały reklamowe sponsorów, więc ciężko mówić o jakiś materiałach. Na miejscu okazało się też, że jest dostęp do sieci bezprzewodowej, szkoda tylko, że organizatorzy nie odpowiedzieli na mojego maila z pytaniem o tą kwestię, ale nie jest to akurat najważniejszy aspekt konferencji ;)
Po krótkim przywitaniu i tradycyjnych ogłoszeniach przyszedł czas na pierwszą sesję, z lekko zmienionej agendy.

Pierwsza sesję prowadził Tadeusz Golonka na temat: Świat się zmienia…..Dylematy projektowania oprogramowania w 2008 roku. Ci co byli na HCL-u w Dąbrowie lub czytują mojego bloga pewnie zauważą, że była tam też ta sesja. No cóż… Tadeusz opowiada ciekawie, profesjonalnie, ale to nie jest temat dla ludzi, którzy byli na tej konferencji. Kwestie jakie tam przedstawiał były bardziej dla kadry zarządzającej i podejmującej decyzje w kwestii tego, jak aplikacje bedą wytwarzanie w firmie. Z technologicznego punktu widzenia, dla programistów to raczej było mało znaczące.

Kolejną sesję prowadził Bartek Pampuch i mówił o: Roli developera w projekcie Agile. Kolejna “miękka” sesja na konferencji dla programistów… Na szczęście Bartek bardzo fajnie prowadzi swoje sesje i tak było też tym razem, więc przynajmniej tutaj się ta sesja broniła. Sesja była “dynamiczna”, tzn “product owner” wybrany spośród słuchaczy mógł decydować o jakich tematach będzie mówił prowadzący w kolejnych sprintach. Fajna rzecz i dobrze poprowadzona.

Po tej sesji nastąpiła przerwa obiadowa. I w odróżnieniu od innych imprez nie było podstawowego wyżywienia informatyków pod postacią pizzy, ale strogonow oraz ryż z różnymi ważywami. Nie było to zapychające, a można się było posilić na kolejne sesje, a szczególnie, że…

…kolejna sesja w końcu okazywała objawy sesji, która dobrzę pasuje do tego typu konferencji. Prowadził ją Chris Koenig, Developer Evangelist z Microsoftu, a tematem jesgo sesji było: Reach End-Users With Next Generation Web Applications. Pokazywał ciekawie rozwiązania w Silverlightcie, jak nowe Visual Studio 2008 wspiera tworzenie aplikacji webowych, oraz kwestie związane z AJAX-em. W moim osobistym rankingu była to druga najlepsza sesja na tej konferencji (pierwsza dopiero przed nami ;) ). Było konkretnie, z kodem i ciekawie. Tak jak powinno być. W zasadzie nic dodać, nic ując.

Po krótkiej przerwie przyszedł oczywisćie czas na kolejną sesje, prowadzoną tym razem przez Gael Fraiteur, twórcy PostSharpa. Sam temat jest szalenie ciekawe, bo rozwiązania jakie Gael stworzył mają duże znaczenie dla usprawnienia tworzonego oprogramowania. Niestety angielski prowadzącego osobie takiej jak ja, czyli nieskromnie mówiąc nie mającej problemów z tym językiem, uniemożliwiał dobry odbiór sesji. Także sposób w jaki ta sesja była prowadzona, sprawiał iż na sali notorycznie było słychać ziewanie. A szkoda i to wielka szkoda, bo jak mówiłem wcześniej temat bardzo ciekawy i warty zgłębienia.

Ale żeby nie było tak źle to przyszedł czas na ostatnią sesje tego dnia, czyli sesje Grzegorza Stoleckiego, pod tytułem: SQL Server 2008 Integration Services – coś na dobry sen dla łowców danych. Od razu na wstępie powiem, że to sesja, która zajmuje pierwsze miejsce w moim rankingu tego dnia. Grzegorz jak zwykle momentalnie złapał świetny kontakt ze słuchaczami co sprawiło, że sesja dalej jak zwykle w przypadku Grzegorza toczyła się płynnie. Prowadzący jak zawsze rozbawiał świetnymi tekstami, które jednak nie przesłaniały wiedzy przekazywanej w kwestiach technicznych i było widać po skupieniu sali, że temat się podobał, i jak na grupe programistów został świetnie przyjęty, bo trochę kodu Grzegorz słuchaczom zapewnił :)

Podsumowując uważam wyjazd za udany. Na pewno nie był to czas stracony. Jednak uwaga to wszystkich organizatorów tego typu wydarzeń na przyszłość. Jeśli organizujecie konferencje z pod znaku CodeCamp, to połóżcie nacisk na progrmowanie i konkretne linie kodu, a nie miękkie temaciki, które można sobie poczytać w domu przed spaniem. To jest dla mnie w zasadzie największy minus tej konferencji i mam nadzieję, że w przyszłości będzie już tylko lepiej :)

A na zakończenie dodan jeszcze, że członek naszej Śląskiej Regionalnej Grupy Microsoft wygrał w konkursie piłkarzyków, więc gratuluję raz jeszcze :)

Jedna odpowiedź do“CodeCamp – konferencja dla programistów… czy aby na pewno?”

  1. Witam,

    Bardzo dziękujemy za cenne uwagi. Na pewno je uwzględnimy. Jeśli chodzi o maila z pytaniem o wifi…cóż…mail dotarł, ale właśnie widzę, że ktoś zaznaczył, że przeczytał, ale pozostawił bez komentarza. Mogę tylko na naszą obronę powiedzieć – to nie ja :).

    Pozdrawiam i jeszcze raz dziękujemy za uwagi.
    Paweł Łukasik

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>