Dnia 9-go maja w Dąbrowie Górniczej odbyła się impreza HCL organizowana przez Śląską Regionalną Grupę Microsoft. Jako członek tejże grupy byłem (choć nie na całości, o czym dalej) jak zawsze. Wrażenia były różne dlatego zapraszam do dalszej lektury.

Cała przygoda rozpoczęła się na dworcu PKP w Katowicach, gdzie był podstawiony bus, jeśli ktoś nie chciał dojeżdzać we własnym zakresie. Stawiły się całe 3 osoby razem ze mną, więc jak wyglądała podróż widać na załączonym obrazku. Ogólnie powiem – jak VIP-y ;) . Kierowca nie bardzo wiedział gdzie ma jechać, ale naszczęście był wyposażony w GPS-a, więc po podaniu mu ulicy, na której odbywała się konferencja, dowiózł nas w całości.

Na miejscu odbyła się szybka rejestracja, na której wręczono na pierwszy rzut oka ubogą siateczkę materiałów konferencyjnych. Jednak okazał się to bardzo dobry pomysł. W materiałach było to co najpotrzebniejsze, czyli długopis, notes, voucher na egzamin i kilka kartek z informacjami o wydarzeniu. Torba nie była wypchana po brzegi materiałami reklamowymi, które z większości przypadków ludzi średnio interesują. Materiały takie były w kuluarach, gdzie można było je sobie samemu pobierać wedle upodobań. Posunięcie pozytywne, gdyż nie wraca się do domu z torbą pełną makulatury.

Kilka minut po dziewiątej zaczęła się konferencja… no właśnie… i tu pojawił się problem. W pewnym momencie wyszedl Tadeusz Golonkoi zaczął swój wykład. Żadnego powitania ze strony organizatoró, jakiś ogłoszeń "parafailanych" – nic. Dość dziwne to było i trochę niezrozumiałe, ale przejdźmy do samej sesji. No i znów… hmm… powiedzmy, że pojawił się problem. Sesja była prowadzona jak najbardziej profesjonalnie i w ogóle, ale jak dobrze stwierdził pewien znany w świecie technologii Microsoftowych człowiek – sesja nietrafiona zupełnie w publikę. Jak popatrzyło się na sali to większość ludzi, która tam siedziała była w wieku około studenckim, lub zaraz po studiach. Sesja natomiast była bardziej skierowana do ludzi, którzy w firmach zajmują stanowiska decyzyjne, ukierunkowywujący strategię rozwoju firmy w kwestii tworzonego oprogramowania. Dlatego sesja średnio mi się podobała i było to nie tylko moje odczucie.

Konferencja była podzielona na różne ścieżki: ITPro, Developerska, SQL i można było wybierać na bieżąco sesje, na które chce się iść. Z kolegą Kamilem postanowiliśmy iść na sesje dotyczącą wirtualizacji w systemie Windows Server 2008. Sesja była prowadzona przez dr inż. Mariusza Pykę i sesja ta była zuepełnym przeciwieństwem sesji generalnej. Od razu na wstępnie powiem, że sesja bardzo mi się podobała. Była prowadzona z humorem, ale jednocześnie bardzo rzeczowo i konkretnie. Na wstępie było trochę teorii na temat Hyper-V (i tego, że jeszcze tak naprawde tego produktu nie ma ;) ), a później był pokaz możliwości tego wynalazku. Możliwości zapewne na wszystkich zrobiły wrażenie, ale jednak największe oklaski i ogólną radość sprawił bluescreen, który pojawił się w momencie wyłączania maszyny wirtualnej. Sytuacja była bardzo podobna do sytuacji, jaką miał Bill Gates przy pokazie pamiętnego Windows 98, gdy podczas podłączania skanera do USB także pojawił się BSOD, co Bill skwitował stwierdzeniem: "i właśnie dlatego jeszcze nie wypuszczamy tego produktu". Mariusz Pyka powiedział dokladnie to samo na temat Hyper-V :D

Po tej sesji, musiałem wrócić na swoją uczelnię, dlatego też na dalszą częśc relacji zapraszam na blog kolegi Kamila :)

Jednak sama konferencja nie kończyła się w Dąbrowie. O 21.30 dalszy ciąg nastąpił w jednym z Katowickich klubów. Przybyło około 30-35 osób. Była to świetna okazja do dalszych rozmów, wspólnej zabawy, a także integracji wewnątrz naszej Śląskiej Grupy MS, co moim zdaniem bardzo dobrze się udało i mam nadzieję, że będzie więcej takich okazji do integracji ;)

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>