Jak można było się domyśleć napiszę relację z tegorocznego
MTS-u
, więc teraz właśnie to czynię ;)
Działo się wiele rzeczy dlatego opisy poszczególnych sesji postaram się skrócić do niezbędnego minimum, aby ten  wpis, jak i kolejny, nie  były za długie. So let the MTS begin…

Na miejsce dotarłem przed godziną 9 rano i zaraz na wejściu miłe panie hostessy zeskanowały mój identyfikator oraz wręczyły smycz z przypiętymi voucherami na lunch oraz książeczką informacyjną. W książeczce były zsawartewszelkie niezbędne informacje orgnizacyjne, spis wszystkich sesji tematycznych i sal oraz mapka Pałacu Kultury i Nauki, w którym odbywała sie konferencja. No właśnie mapka…
Zorientowanie się na tej mapce średnio inteligentnemu uczestnikowi zajmowało przynajmniej godzinę, aby zrozumieć co autor miał na myśli rysując te poziomy, kreski i kolorki. Duzo lepiej w kwesti nawigacyjnej sprawowały sie standy z mapkami oraz strzalkami, w która stronę konkretnie trzeba iść do jakiej sali. Oczywiście im dalej trwała konferencja tym mapka była coraz bardziej zrozumiała i już można było nią nwigować, ale na samym początku nie było tak łatwo, i nawet po dobrym jej opanowaniu, czytaniu standów, znalezieni sali “B” było nielada wyczynem i szkoda, że za trafenie do niej nie były przewidziane jakieś nagrody ;)

Po zdaniu okrycia werzchniego udałem sie na drugi poziom, gdzie odrazu trafiłem na stoisko społeczności off-line (sam należę do takiej społeczności czyli do Śląskiej Regionalnej Grupy Microsoft). Miło na dzień dobry trafić na znajome twarze i tak fajne stoisko :D. Zaraz potem udałem sie na zwiedzanie i natrafiłem na box w sekcji “Ask The Experts” gdzie akurat rozkładał się Grzegorz Stolecki. Idąc dalej trafiłem na poziom wyżej gdzie ponownie po zeskanowaniu mojego identyfikatora odebrałem sobie swój plecak MTS-owy z materiałami konferencyjnymi.
Tutaj przy plecaku chciałbym sie na chwilę zatrzymać. Spodziewałem się szczerze niezbyt wygurowanego jakościowo wyrobu… ale byłem małej wiary ;) Plecak na tym MTS jest dużo lepszy niż poprzednio. Przede wszystkim jest cały czasrny z niedużym prostokątem z napisem Microsof Technology Summit i logiem. Wykonany jest z fajnego materiału, ja wyprofilowane plecy i jest całkem sporu – wielki plus dla organizatorów za to! W plecaku natomiast były trochę materiałów konferencyjnych, reklamowych. Z czego wiekszą fizyczą cześć zajmowały materiały reklamowe, ponieważ kwestie materiałów konferencyjnych, jak to przystało na konferencje IT, rozwiązano na ładnie wydanym DVD.

Po ogólnym zwiedzeniu okolicznych pomieszczeń udałem się w kierunku Sali Kongresowej gdzie miało miała miejsce sesja generalna. Rozpoczął i przywitał uczestników Ronald Binkofski – jeden z dyrektorów w Microsoft Polska. Nastepnie była prowadzona pewnego rodzaju dyskusja z dyrektorem Intel i Dell Polska. Całekiem ok, wyrazili swoje poglądy na pewne tematy i było czego posłuchać. Po tym sesje mial kolejny pracownik Microsoftu w Polsce, a mianowicie Mariusz Jarzębowski. Opowiedział nam o historii wstażki (ribbon) znanej z Offica 2007. Pokazywał jak Office ewoluował, co było dobre, a gdzie zostały popełnione błędy. Tłumaczył także, dlczego to menu wygląda tak a nie inaczej i mimo wielu narzekań wielu osób to ułożenie, dostępność ma swoje uzasadnienie w sposobie jaki użytkownicy korzystają z Offica. Myślę, że tą sesję powinni zobaczyć wszyscy, którzy narzekają na nowego Offica, a po prostu nie chce im się nauczyć czegoś nowego, tylko wolą żyć w stagnacji i ze swoimi skostniałymi przyzwyczajeniami.
Następnie wyszedł pracownik Telekomunikacji Polskiej… no i cóż… mówił o współpracy TP i Microsoftu, ale ludzie chyba nie byli zbytnio zainteresowani bo 1/5 wyszła. Może z nudów, może ostentacyjnie pokazując swój stosunek do tej firmy ;)
Po tym wystąpieniu miało miejsce wręczenie nagród MS za najlepszą aplikacje roku itp, po którym na scene wyszedł prelegent z Centrum Adama Smitha i exodus ludzi z sali przybrał tylko na sile. Jeśli na tego typu konferencji wychodzi się na scene, czyta sie z kartki, w ogóle nie patrząc na publiczność to raczej nie można liczyć na nic wielkiego.

Następnie wybrałem się na swoją pierwszą sesję, którą prowadził Bartłomiej Zass z tematu “Piękno C# – yield, generics, var i inne dziwne elementy składni C#“. Jak zwykle Bartek świetnie prowadził swoją sesje i z przyjemnością się tego słuchało i czerpało wiedzę. Jedyny minus to za krótki czas i Bartek niestety nie zdążył wszystkie pokazać, a szkoda bo na pewno byłoby to dużo warte.

Po tej sesji przyszedł czas na lunch. Idąc pewnym krokiem gdy dotarłem na salę gdzie było wydawane jedzenie stwierdziłem, że sobie odpuszczę. Średnio do stanowiska stało po 40-50 osób. Postanowiłem więc zadowolić się bardzo dobrymi, co musze przyznać, kanapkami jakie były dostępne cały czas. Ludzie jedli lunch dosłownie wszedzie: na stołach, na siemi, na schodach, na filrach, na oknach – dosłownie wszędzie! Był to jeden z największych minusów tego MTS moim zdaniem, czyłi całkowite przeładowanie powierzchni w Pałacu Kultury, ale do tego wróce jeszcze w podsumowaniu całości w poście o drugim dniu.

Kolejną moją sesją była sesja na temat: “The World of Expression” prowadzona przez Michaela Koester z |Microsoft. Sesja była w języku angielskim, a prowadzący jest Niemcem więc bałem się o jego akcent, ale pozytywnie mnie zaskoczył. Dla osób, które mają problem z angielskim było dostępne tłumaczenie symultaniczne. A co tyczy się samej sesji – była to sesja w moim ulubionym stylu. Michael pokazywał nam zestaw narzędzi Expression tłumacząc dostępne funkcje jednocześnie budując działającą aplikację, która tak de-facto mogłaby spokojnie mieć klienta na rynku. Takie sesje są moim zdaniem najbardziej kształcące bo pokazują, uczą i jednocześnie słuchacz/widz może na końcu sesji zobaczyć w pełni działający produkt. Oby więcej takich sesji!

Po przerwie kawowej (tylko z nazwy bo ja kawy nie pijam ;) ) w swoim harmonogramie miałem sesję Szymona Kobalczyka na temat: “Aplikacje biznesowe w WPF“. Miałem duże oczekiwania wobec tej sesji, ale niestety trochę się zawiodłem. Szymon bardzo dobrze prowadzi sesje, ale niestety pokazywał głównie jakieś kontrolki do WPF firm trzecich. Szczerze to liczyłem na coś w stylu poprzedniej sesji Michaela. Ogólnie to sesję tą oceniam na 7/10 punktów.

Znów nastąpiła przerwa, a po niej ostatnia sesja tego dnia czyli “Data Compression in SQL Server in 2008Sunila Agarwala – pracownika Microsoft w Redmond. Tutaj znów rozczarowałem się pozytywnie (jeśli można tak powiedzieć). Nie sądziłem, że ten temat aż tak mnie zaciekawi. Prowadzący bardzo dobrze pokazał o co chodzi w całym mechaniźmie kompresji i jakie zyski mogą z tego być, a z drugiej strony na co trzeba uwazać żeby nie pogorszyć swojej sytuacji i działania bazy wykorzystując te narzędzia.

Podsumowując pierwszy dzień konferencji oceniam ją na więcej plusów niż minusów, więc zaliczam do udanych :)
Teraz zapraszam do przeczytania relacji i wrażeń z drugiego dnia oraz podsumowania całości.

Galeria zdjęć z dnia pierwszego:

Brak odpowiedzi do“MTS 2008: Dzien 1”

Trackbacks/Pingbacks

  1. ewangelista.IT : Podsumowanie MTS 2008 - [...] http://tomaszwisniewski.com/mts-2008-dzien-1/ [...]
  2. Wrażenia z MTS | Blog programisty - [...] Tomasz Wiśniewski - MTS 2008 [...]

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>