MTS, MTS i po MTS-ie. Czas przygotowań do tak dużej imprezy jest niewspółmierny do tego jak szybko ona mija ;) Na szczęście uważam tą edycję za bardzo udaną i dlatego każda chwila poświęcona na przygotowania była tego warta! No ale przejdźmy do małego podsumowania.

W tym roku po raz pierwszy brałem udział w tym wszystkim od drugiej strony więc miałem też okazję widzieć jak taki proces wygląda od środka i pomimo tego, że zawsze wiedziałem ILE pracy w to trzeba włożyć, to teraz tą pracę zobaczyłem na własne oczy. Wielki szacunek dla całej ekipy organizacyjnej!

Nowe miejsce – przez ostatnie kilka lat przyzwyczajeni byliśmy do “Pekinu”, a w tym roku postawiono na typowe konferencyjne miejsce czyli Expo XXI. Moim zdaniem wybór znakomity! W końcu czuć było klimat konferencyjny, było dużo więcej przestrzeni niż w Pałacu i sale z sesjami też moim zdaniem były dużo bardziej wszechstronne i wygodniejsze. Nie wszystko oczywiście było idealnie, ale mam nadzieje, że w ankietach będzie napisane co i następnym razem będzie jeszcze lepiej :)

DZIEŃ 1

Pierwszy dzień to zawsze sesja generalna. Sala robiła ogromne wrażenie, ogromny ekran, fajne dema, bardzo interesująca sesja gościa specjalnego – Mihy Kralj z Redmond, który prowadzi prezentacje w bardzo specyficzny sposób :) Jednym się to podoba, innym mniej – jeśli chodzi o mnie to super!

Pierwszy dzień to także sesja, którą prowadziłem razem z Arturem Żarskim za kolegę z Redmond, który niestety z powodów osobistych nie mógł dojechać :( Podczas sesji pokazywaliśmy jakie elementy HTML5/CSS3 można wykorzystać do tworzenia aplikacji, które będą działały, a w zasadzie wyglądały, poprawnie na urządzeniach o różnej wielkości. Myślę, że poszło nam całkiem nieźle i pokazaliśmy nie tylko nasze Microsoftowe produkty, ale także urządzenia konkurencji ;)

Dzień pierwszy to także nowość na MTS czyli impreza wieczorna, którą rozkręcał zespół SheMoans. Dziewczyny grały bardzo fajnie, publika dobrze się bawiła i myślę, że o to chodzi także na MTS :)

DZIEŃ 2

Drugi dzień był dla mnie dniem dużo bardziej pracowitym, a to ze względu na to, że prowadziłem dwie sesje tego dnia. Z samego rana, o godzinie 9:00 prowadziłem pierwszą z trzech sesji dotyczących Windows Phone. Sesja poszła myślę całkiem sprawnie i udało mi się zainteresować ludzi tym tematem.

Drugą sesję prowadziłem o godzinie 12:00 i dotyczyła przeglądu możliwości w Silverlight 5. Sesja też całkiem ok, niestety bardzo mało czasu żeby poruszyć wszystko co by się chciało i tak szczegółowo jakby się chciało :( Na dodatek mówienie na tak dużej sali, majać za sobą siebie na 6-7m obrazie nie jest najbardziej komfortowym doznaniem ;)

ANKIETY

Podsumowując to wszystko, OGROMNA prośba do wszystkich o wypełnienie ankiety dostępnych na stronie. Daje to nam obraz tego co było fajne, a co mniej ;) Myślę też, że formuła tegorocznego MTS-a pokazała, że wnikliwie analizujemy opinie uczestników i staramy się dostosować konferencję do waszych potrzeb :) A po drugie można wygrać wejściowkę na kolejną konferencję!

4 odpowiedzi do“MTS 2011 – moje podsumowanie”

  1. A o stoisku społeczności nie napisałeś? :]

  2. Ono bylo tak swietne, ze samo sie idealnie reklamuje :) ale fakt, wiele sie tam dzialo i bardzo mnie to cieszy jak prezne sa spolecznosci w Polsce :) Kasia nas dobrze wychowala trzeba przyznac… ;)

  3. Czy kody demo z sesji będą dostępne?

  4. Tak, organizatorzy nad tym pracuja mysle :)

Trackbacks/Pingbacks

  1. Relacja z MTS 2011 | Wojciech Poniatowski [PL] - [...] Tomasz Wiśniewski [...]

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>