content top

OData cz. 2b oraz cz. 3 – kolejne części

Tym razem jest zbiorowo :) Jednego dnia pojawiły się dwie kolejne części artykułów o OData. Tym razem jest to część 2b oraz część 3. Zapraszam do lektury!

Czytaj dalej

OData cz. 2a – kolejna część z serii artykułów

Dziś pojawiła się kolejna cześć mojej serii artykułów na temat Open Data Protocol. Tym razem druga część jest podzielona na dwie pod-części ze względu na swoją długość. Zapraszam do czytania! :)

Czytaj dalej

TS: Silverlight 4, Development – zdany!

W końcu pojawiły się wyniki egzaminu beta, który zdawałem (uwaga!)… 3-go listopada 2010 :D Trudno się mówi, ale ważne że w końcu są i na dodatek pozytywne!

Sam egzamin nie był jakoś specjalnie trudny, myślałem, że będzie gorzej, aczkolwiek jest parę elementów na które trzeba uważać, ale o tym pisać mi nie wolno ;)

Czytaj dalej

XAML – wspomagacze

Osoby, które tworzą aplikacje w WPF-ie i/lub Silverlight-cie na pewno spędzają wiele godzin edytując kod XAML. Wsparcie w Visual Studio 2010 względem 2008 poprawiło dla tego typu pracy, ale nadal warto wspomóc się zewnętrznymi dodatkami, które są darmowe :)

1. Pierwszy dodatek, który polecam to XAML Intellisense Presenter. Dzięki niemu IntelliSense w edytorze XAML zyskuje nowe możliwości takie jak filtrowanie, wyszukiwanie za pomocą notacji Pascala czyli pisze tylko DG, a okienko pokaże nam DataGrid. Aby zainstalować ten dodatek należy w VisualStudio 2010 wejść do opcji Tools -> Extension Manager…:

W oknie, które się pojawi należy wybrać Online Gallery i w oknie wyszukiwania w prawym górnym rogu wpisac: XAML. Po chwili na liście pojawi się wiele dodatków i m.in. nas interesujący:

Teraz wystarczy tylko kliknąć Download, następnie Install, a na sam koniec przycisk Restart now aby zrestartować Visual Studio. Teraz edytując plik XAML będziemy wspierani nowym oknem IntelliSense:

2. Drugi dodatek, który polecam to XAML Code Snippet. Jeśli często zdarza się komuś wstawiać te same fragmenty kodu do plików XAML, jak np namespace’y to warto mieć na to snippety i ułatwić sobie pracę. Niestety ten dodatek nie jest dostępny w galerii jak poprzedni dlatego trzeba przeprowadzić ręczną instalację. W pierwszej kolejności należy pobrać odpowiedni plik ze strony. Ważne aby pobrać plik XamlCodeSnippet.vsi! Plik .zip to plik ze źródłami dodatku jeśli ktoś chciałby zajrzeć do bebechów.  Po ściągnięciu pliku należy dwukrotnie na niego kliknąć aby uruchomić instalator. W pierwszym oknie jeśli nie jest zaznaczony checkbox to go zaznaczyć i kliknąć Next:

Pojawi się okienko informujące o niebezpieczeństwo instalacji tego dodatku, ale oczywiście my ufamy dostawcy więc klikamy Yes:

Teraz pozostaje już tylko kliknąć Finish i cieszyć się nowo zainstalowany dodatkiem:

Pozostaje jeszcze tylko włączenie dodatku. Aby to zrobić należy wejść do meny Tool -> Add-in Manager…:

Następnie zaznaczyć checkbox w pierwszej kolumnie, oraz w kolumnie Startup jeśli chcemy aby dodatek startował po uruchomieniu Visual Studio i nie trzeba było robić tego ręcznie:

Jak korzystać z dodatku jest dokładnie zademonstrowane na stronie głównej projektu, do której odsyłam.

3. Trzecim dodatkiem, który polecam jest dodatek, który było widać już na wcześniejszym zrzucie ekranowym czyli XAML Power Toys. Jest to bez wątpienia najbardziej rozbudowany dodatek z opisywanych w tym poście. Umożliwia szereg operacji takich jak tworzenie ViewModel-i na podstawie klasy, grupowanie kontrolek w inne, łatwe tworzenie formularzy edycyjnych metodą WYSIWYG i wiele, wiele innych, o których można przeczytać na stronie projektu. Instalator można pobrać ze SkyDrive’a twórcy. Jest to klasyczny instalator “Next, next, next” więc nikomu nie powinien sprawić problemu. Po instalacji dodatku w menu kontekstowym Visual Studio pojawi się nowa opcja XAML Power Toys, w której znajdziemy szereg wspomagaczy:

I tak oto tym sposobem codzienne życie developera WPF/Silverlight zostało za darmo ułatwione :)

Czytaj dalej

Nowe trzy literki – czyli MCT

No i stało się :) dziś oficjalnie dostałem potwierdzenie o przyjęciu do grona Certyfikowany Trenerów Microsoft, czyli mogę legitymować się trzema ładnymi literkami – MCT (Microsoft Certified Trainer). Bardzo się cieszę i mam nadzieję, że będę miał okazję poprowadzenia wielu interesujących szkoleń!

Czytaj dalej

Microsoft Arc Touch – moje pierwsze wrażenia

Dziś stałem się szczęśliwym posiadaczem najnowszej myszki ze stajni Microsoft-u, czyli następcy bardzo popularnego modelu Arc. Tym razem firma z Redmond postanowiła nadać myszce nazwę Arc Touch ze względu na wyeliminowanie elementów ruchomych w postaci kółka na rzecz czegoś w rodzaju touchpada. Jak się to sprawdza o tym za chwilę :)

Rozpakowywanie
Pierwsza rzecz to jednak pudełko. Tak wiem, śmiesznie pisać o pudelku, ale co tam ;) Jest małe, nie jak u niektórych producentów tona niepotrzebnego plastiku, tylko wykonane z materiałów wtórnych co się chwali i w środku poza myszką z transmiterem, niezbędną makulaturą wymaganą przez przepisy nic nie ma… No właśnie i tutaj pojawia się pierwszy minus na wstępie. Do myszki za takie pieniądze oczekiwałoby się jednak od producenta dołączenia jakiegoś etui. W szczególności, że jest to mysz przeznaczona dla osób podróżujących i korzystających tą myszką z laptopa. No cóż, trzeba to przeżyć, a na przyszłość przydałoby się dodać jakieś etui.

Instalacja i uruchamianie
Instalacja gryzonia jest oczywiście dziecinnie prosta. Wkładamy baterie, wkładamy transmiter do portu USB i… łamiemy mysz :D Tak. Dla tych, którzy nie wiedzą, tą myszkę należy złamać aby ją włączyć, prawie jak jakieś race ratunkowe ;) Efekt jest bardzo fajny, bałem się trochę jak to będzie wyglądać w rzeczywistości z trwałością, ale póki co wydaje się, że 40 tysięcy “złamań” jakie obiecuje Microsoft jest spokojnie osiągalne. A nawet jak będzie to 30 tyś. to i tak jest dużo dłużej niż przeciętnie wytrzymuje moja myszka, szczególnie laptopowa. Jedyne co trzeba zrobić po jej pierwszym uruchomieniu i zainstalowaniu przez system to wejść na stronę producenta i pobrać sterowniki, bo jak pewnie zauważyli co uważniejsi czytelnicy, nic nie napisałem o płytce ze sterownikami w pudelku, bo jej po prostu nie ma. Rozwiązanie zastosowane oczywiście dla “pseudo-ekologii”, a tak naprawdę zwykłe cięcie kosztów, ale w dzisiejszych czasach pobranie kilkunastu megabajtów nie stanowi problemu wiec niewielka przeszkoda.

Użytkowanie
Od razu mówię, że nie używałem jeszcze tej myszy bardzo długo dlatego to są pierwsze wrażenia z korzystania z niej. Pierwsze co, to ułożenie dłoni. Myszka może i na zdjęciach wygląda trochę rachitycznie, ale można śmiało oprzeć na niej cały ciężar dłoni i wygodnie pracować, nie bojąc się, że np się złoży i wyłączy. Mam dużą dłoń, a leży ona bardzo wygodnie na myszce. Sama mysz jeździ bardzo sprawnie, zastosowane ślizgacze są dla mnie odpowiednie, ani za śliskie, ani nie stawiają zbytniego oporu.
Mysz posiada dwa standardowe klawisze fizyczne (tak, nie wszystko jest tutaj “touch”). Działają sprawnie, ale ich główny punkt nacisku jest moim zdaniem usytuowany zbyt blisko brzegu myszki. Nie jest to wielki minus, wymaga po prostu przyzwyczajenia się  i myślę, że za parę dni zapomnę o tym fakcie :)
Ok, no to czas na gwoźdź programu jeśli chodzi o Arc Touch (plus oczywiście sposób włączania/wyłączania) czyli pasek, który ma na celu symulowanie tradycyjnego scrolla. Od razu powiem, że robi to znakomicie! Pasek ten ma możliwość przewijania tak jak zwykłe kółko, zarówno powolnego jak szybkiego. Działa to bez zarzutu i bardzo precyzyjnie. Dodatkowo na obu końcach paska są punkty, które po dotknięciu przenoszą na górę/dół danej strony czy dokumentu. Na środku paska jest obszar symulujący wciśniecie kółka, który można sobie definiować w programie ściągniętym z witryny producenta. Robi się to przez podwójne kliknięcie. Bardzo dobre rozwiązanie. A najciekawszy jest force-feedback jaki daje myszka podczas tych wszystkich czynności. Gdyby nie to, że wiem, że ta myszka nie ma kółka które “klika” to byłbym w 100% zwiedziony tym co robi ta myszka. Wibracja jest przede wszystkim słyszalna! Wydaje dokładnie taki dźwięk jak scroll, a po drugie czuć to w całej myszce z odpowiednią siłą. Muszę przyznać, że inżynierowie MS-u świetnie to zrobili. A na dodatek takie drobiazgi jak sytuacja gdy wykonamy szybkie przewijanie to wibracja dalej oczywiście jest aktywna symulując kręcące się kółko, a gdy dotkniemy paska to zostaje przerwana tak samo jakby dotknąć normalnego kółka w innych myszkach. Świetne, po prostu świetne!

Podsumowanie
Pomimo niemałych pieniędzy jakie kosztuje ta myszka jest warta każdej złotówki. Jest to konstrukcja wysoce przemyślana, nowatorska no i bądźmy szczerzy – gadżeciarska :) Gdy przeglądało się jakiekolwiek poradniki prezentowe przed świętami, to w gadżetach technologicznych zawsze pojawiała się ta opcja. Ma swoje minusy, jak brak etui i trochę dziwne klikanie klawiszy, ale są to rzeczy tak niewielkie, że nie są w stanie zniwelować wszystkich innych plusów tej myszki, która mogę szczerze polecić :)

Czytaj dalej

Data-tier Application cz. 2 – Damiana i mój artykuł na TechNet PL

 Dopiero co pisałem o pierwszej części artykułu, a już pojawiła się druga. Tym razem spojrzenie na DTA okiem programisty czyli mnie :) Zapraszam do lektury!

Czytaj dalej
Strona 5 z 25« Pierwsza...34567...1020...Ostatnia »
content top
This website uses a Hackadelic PlugIn, Hackadelic Sliding Notes 1.6.5.